STOWARZYSZENIE MIŁOŚNIKÓW HISTORII
I KULTURY PRUSÓW PRUTHENIA – 5 LAT
5 lat mija właśnie od powołania Stowarzyszenia Pruthenia. Wydaje mi się, że
cały ten okres to jeden wielki czas powoływania Towarzystwa do istnienia –
poszukiwania i wypracowywania jego własnej drogi, definiowania celów, zadań i
marzeń. Po tych 5 latach mogę dziś powiedzieć, że wiemy, dlaczego spotkaliśmy
się wówczas i wiemy dzisiaj, co dobrego z tego może wyniknąć dla społeczeństwa
polskich Prus, czyli ziemi bezpodstawnie nazywanej dzisiaj przez wielu - również
historyków – Warmią i Mazurami. Nazwy „Prusy” nie da się jednak wymazać z
historii i geografii ziem położonych między dolną Wisłą a Niemnem w dorzeczu
Pasłęki, Łyny, Węgorapy i Pregoły. Niewątpliwie rok 1945 otworzył nowy rozdział
w historii ziem pruskich, rozdział, w którym zrobiono wiele, by o tej historii
zapomnieć, wymazać ją, a może przechytrzyć w jakiś magiczny sposób. Ale ten
rozdział się już skończył. Rok 1989 otworzył nowy, kolejny rozdział dziejów tej
ziemi, a jego znakiem jest niewątpliwie pojawienie się i działalność
Stowarzyszenia Borussia. Jego ideą jest – jak się wydaje – nowy sposób
postrzegania i korzystania z historii jako materiału do konstruowania
tożsamości. Chodzi o coś, co można by nazwać opowieścią o pewnym miejscu (lub
pewnych miejscach). Otóż wydaje się, że motywem przewodnim współczesnych
narracji historycznych poświęconych Prusom są dzieje pewnych miejsc, że
przywołam tylko tytuł znanej książki o Olsztynie Dzieje olsztyńskich ulic,
czy inny tytuł, zaczynający się od słów: Pałace i dwory... Wystarczy.
Ważne staje się miejsce. Ludzie i ich namiętności, poglądy, czyny, zasługi i
winy, honor i zdrada są ujmowane i opowiadane na tle wyeksponowanego miejsca. I
może to jest właśnie nasz – nowopruski sposób na jakieś oswojenie tej obcej nam
przestrzeni.
Ten nowy rozdział z jego specyfiką, której charakteru nadała działalność Borussi
wymaga jednak – moim zdaniem – istotnego dopowiedzenia. Chodzi o poszerzenie
zakresu opowiadania o miejscach. Są tu inne miejsca i inne postaci, inne sposoby
przeżywania świata, o których naszym zdaniem warto i należy na tej ziemi
opowiadać. I po to właśnie powstało Stowarzyszenie Pruthenia, jak to dzisiaj -
po pięciu latach jego trwania – rozumiem. Tytuł, tej zapoznanej opowieści jest
krótki, jak nazwa tej ziemi – Prusowie. Ale obszerny podtytuł: Estowie,
Galindowie i Sudowowie (Galindai et Sudinoi) Natangowie, Sambowie,
Pogezanie i Pomezanie, Bartowie i Nadrowowie, Sasini i Warmowie. Ten podtytuł
można by jeszcze długo rozciągać, wymieniając znane dziś z historii mniejsze
ziemie i pruskie związki terytorialne. Misją Towarzystwa Pruthenia jest
uczynienie żywą opowieści o Prusach – dawnych mieszkańcach ziemi pruskiej,
której część południowo-zachodnia należy dzisiaj do państwa Polskiego, czyli
stanowi Prusy polskie, tak jak niegdyś mówiono o Prusach królewskich i
książęcych, Prusach Wschodnich czy Mazurach pruskich.
Misja Towarzystwa Pruthenia realizowała i realizuje się w szeregu różnych
projektach, których jesteśmy autorami, współautorami, wykonawcami. Niektóre z
nich już są przeszłością. Inne trwają, jeszcze inne właśnie się rozpoczynają, a
są też takie, które dopiero chcielibyśmy zrealizować.
->
Ściągnij prezentację naszej działalności
<-
[ 9,56 Mb ]
(do oglądania potrzebny jest zainstalowany program Microsoft
PowerPoint)